Wielu przedsiębiorców otrzymuje ostatnio maile zachęcające do korzystania z portalu zawierającego porady prawne dla firm. Zaraz po akceptacji „ciasteczek” otrzymuje się fakturę do zapłaty!

 

De Lege ArtisW tzw. polityce cookies zawarte zostały zapisy o zakupie abonamentu – co ma następować w momencie akceptacji tego regulaminu. Faktura wystawiana jest natychmiast  i otrzymuje się ją na adres e-mail podany w CEIDG lub KRS. Dane firmy portal pobiera również z powyższych rejestrów. Dzieje się to jeszcze przed wysłaniem e-maila z reklamą – linki są spersonalizowane i serwis wie, który przedsiębiorca zdecydował się wejść na stronę.

Co zrobić, gdy już ktoś dał się na tę sztuczkę nabrać?

Po pierwsze nie płacić, a po drugie zgłosić sprawę do prokuratury. Zapłata będzie oznaczała potwierdzenie zawarcia umowy – po jej dokonaniu nic już nie odzyskamy. Możemy jednak twierdzić, że nie zawieraliśmy żadnej umowy i opłata została naliczona nieprawidłowo – co jest zresztą zgodne z prawdą, bo tego rodzaju działalność powinna kwalifikować się na próby wyłudzenia (o czym zapewne niedługo się przekonamy).

Ponadto można założyć, że autor strony liczy na te firmy, które zapłacą dobrowolnie, dając się przekonać groźbom np. wpisania do Rejestru Dłużników. Najprawdopodobniej jednak nic takiego się nie stanie. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna